Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scott Johnson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scott Johnson. Pokaż wszystkie posty

16 lutego 2016

Season ticket on a one-way ride



Scott
Johnson

It's so nice
to meet you,
Let's never
meet again




Odpalasz szluga na rogu 84th Street i pod nosem nucisz Don't it make you feel bad, when you're tryin' to find your way home, you don't know which way to go? Kolejne kroki nie prowadzą cię do żadnego celu. W odróżnieniu do dziesiątek tysięcy ludzi, nie posiadasz miejsca do którego planujesz dotrzeć. Szwendasz się kolejną godzinę, ale nikt Ci nie zabroni, prawda? Może zajdziesz do baru, może coś wypijesz, może wpadniesz na kumpla, pójdziecie na kręgle, zagracie w pokera, jesteś wszechstronny, a twoją dewizą do tej pory jest 'I don't give a shit'. Twoje myśli brzmią jakbyś został skopany przez życie o jeden raz za dużo, ale nie możesz przetrawić ludzi patrzących na ciebie tym współczującym spojrzeniem, więc machasz na to ręką i swoje prywatne sprawy trzymasz dla siebie i klniesz na ludzi, którzy nie potrafią pomyśleć za nim postanowią się odezwać. W gruncie rzeczy jesteś lekkoduchem, bawisz się kiedy możesz, śmiejesz się z nieśmiesznych żartów gdy w końcu przekroczysz próg nietrzeźwości i warkniesz gdy ktoś nadepnie Ci na odcisk, chociaż masz cholernie wysoki próg bólu.
Dobrze wiesz, że się pogubiłeś, nie masz planów na przyszłość, bo żyjesz tym co jest teraz. W głębi duszy zazdrościsz ludziom z ambitnymi planami, którzy wiedzą do jakiego celu chcą dążyć.  Potykasz się i się podnosić, bo nie masz innego wyboru, niż iść na przód. Przynajmniej masz koszykówkę, żyjesz nią i z natury jest z Ciebie aktorzyna, żeby koloryzować rutynę.
No więc jesteś tu, a to tylko kolejny dzień, więc rozwieź paczki, czekaj na wypłatę i licz aby nadal starczało Ci na opłacenie rachunków za mieszkanie.

|| 21 lat || 13 listopada || 184 cm wzrostu || Zielone oczy || Absolwent (klasy teatralnej) || Aktualnie ''doradca'' na treningach koszykówki w Brooklyn Art Academy ||

|| Zdobywca medali i trofeów z koszykówki (nagroda dla najlepszego rozgrywającego i najlepszego gracza)|| Gotuje przeciętnie || Tańczy przeciętnie || Uczył się przeciętnie, ale wystarczająco dobrze by zdać || Rysuje poniżej przeciętności, właściwie nie rysuje w ogóle || Śpiewa pod prysznicem || Gitara basowa || Niespełniony surfer - It's this kind of freedom which you need to live through || Katolik od siedmiu boleści, który od sześćiu lat nie pojawił się na mszy || Wynajmuje mieszkanie (sypialnia) || Nie wierzy w miłość || Od 16 roku życia niepotrzebnie pakuje się w bójki || Bywa zbyt impulsywny || Zbyt agresywny || Zbyt cyniczny || Muzyka Led Zeppelin, Gun N' Roses, Bon Jovi, AC DC (i wielu innych) zbyt głośno płynąca z głośników || Kolekcja płyt winylowych || Zatrudniony w firmie znajomego ojca, chociaż o tym nie wie || Dostarcza niewielkie przesyłki Chevroletem Aveo o niekonwencjonalnych porach ( od 5 do 7 i od 22 do 23:30) || Przez pierwsze dwa lata nauki w Brooklyn Art Academy mieszkał w internacie || Buell XB12S - bo jeszcze starcza mu pieniędzy na paliwo (kask) ||



So maybe tomorrow 
I'll find my way home 
So maybe tomorrow 
I'll find my way home




 ----------------------------------
Edit: 05/09/2017
Cytaty AC/DC, Andy Black, Led Zeppelin, Stereophonics
Twarzy użyczył Colton Haynes
Nauka nie poszła w las

Season ticket on a one-way ride



Scott Johnson


It's this
kind of freedom
that you need
to live through



Odpalasz szluga na rogu 84th Street i pod nosem nucisz Don't it make you feel bad, when you're tryin' to find your way home, you don't know which way to go? Kolejne kroki nie prowadzą cię do żadnego celu, w odróżnieniu do dziesiątek tysięcy ludzi, nie posiadasz miejsca do, którego planujesz dotrzeć. Szwendasz się kolejną godzinę po wyjściu ze szkoły, ale nikt Ci nie zabroni, prawda? Może zajdziesz do baru, może coś wypijesz, może wpadniesz na kumpla, pójdziecie na kręgle, zagracie w pokera, jesteś wszechstronny, a twoją dewizą do tej pory jest 'I don't give a shit'. Twoje myśli brzmią jakbyś został skopany przez życie o jeden raz za dużo, ale nie możesz przetrawić ludzi patrzących na ciebie tym współczującym spojrzeniem, więc machasz na to ręką i swoje prywatne sprawy trzymasz dla siebie i klniesz na ludzi, którzy nie potrafią pomyśleć za nim postanowią się odezwać. W gruncie rzeczy jesteś lekkoduchem, bawisz się kiedy możesz, śmiejesz się z nieśmiesznych żartów gdy w końcu przekroczysz próg nietrzeźwości i warkniesz gdy ktoś nadepnie Ci na odcisk, chociaż masz cholernie wysoki próg bólu.
Dobrze wiesz, że się pogubiłeś, nie masz planów na przyszłość, bo żyjesz tym co jest teraz, w głębi duszy zazdrościsz ludziom z ambitnymi planami, którzy wiedzą do jakiego celu chcą dążyć.  Potykasz się i się podnosić, bo nie masz innego wyboru, niż iść na przód. Żyjesz koszykówką i z natury jest z Ciebie aktorzyna, więc klasa teatralna wydała się idealnym wyborem. Opornie brniesz przez literaturę, bo czytanie książek to dla Ciebie potworna męka. Idziesz na żywioł, a ta szkoła to część tych spontanicznych wyborów.
No więc jesteś tu, a to tylko kolejny dzień, więc rozwieź paczki, czekaj na wypłatę i licz aby nadal starczało Ci na opłacenie rachunków za mieszkanie, po drodze rzut za trzy punkty i zaliczenie ustne z angielskiego.

|| 20 lat || 13 listopada || 184 cm wzrostu || IV E - klasa teatralna || Drużyna koszykówki || Zielone oczy ||

|| Zdobywca medali i trofeów z koszykówki (nagroda dla najlepszego rozgrywającego i najlepszego gracza)|| Gotuje przeciętnie || Tańczy przeciętnie || Uczy się przeciętnie, ale wystarczająco dobrze by dotrwać do IV klasy || Rysuje przeciętnie, właściwie nie rysuje w ogóle || Poniżej przeciętności gra na skrzypcach - rzępoli tak, że gdy tylko zaczyna do jego drzwi puka sąsiad z prośbą o zaprzestanie tortur, obiecując, że następnym razem nie będzie wiercić z rana || Śpiewa pod prysznicem || Gitara basowa || Niespełniony surfer || Katolik od siedmiu boleści, który od czterech lat nie pojawił się na mszy || Wynajmuje mieszkanie || Nie wierzy w miłość || Od 16 roku życia niepotrzebnie pakuje się w bójki || Bywa zbyt impulsywny || Zbyt agresywny || Zbyt cyniczny || Muzyka Led Zeppelin, Gun N' Roses, Bon Jovi, Queen (i wielu innych) zbyt głośno płynąca z głośników || Kolekcja płyt winylowych || Kilku dniowy zarost nieodłączną częścią jego wizerunku || Zatrudniony w firmie znajomego ojca, chociaż o tym nie wie || Dostarcza niewielkie przesyłki Chevroletem Aveo o niekonwencjonalnych porach ( od 5 do 7 i od 22 do 23:30) || Pracuje czasami 2 lub maksymalnie 4 dni w tygodniu || Przez pierwsze dwa lata nauki w Brooklyn Art Academy mieszkał w internacie || Motocykl - bo jeszcze starcza mu pieniędzy na paliwo (kask) ||

 
So maybe tomorrow 
I'll find my way home 
So maybe tomorrow 
I'll find my way home




 ----------------------------------
Edit: 08/03/2016
Cytaty AC/DC, Led Zeppelin, Stereophonics
Twarzy użyczył przypadkowy osobnik z tumblr, jak ktoś zna to krzyczcie
Stary-nowy Scott, mamy nadzieję, że da się go polubić...
Nauka nie poszła w las

4 stycznia 2000



Those who stayed



_Elise_
Elizabeth Ramsey

 -I wish I could see that smile on your face again...
| Praktycznie jak siostra | 21 lat | Braterska miłość | Nie, nie są parą | Przez kilka lat mieszkała z rodziną Johnsonów  | Teraz ze swoimi psami mieszkają ze Scottem | Dostanie od niej łomot, ale jeśli będzie potrzeba Elise wskoczy za nim w ogień | Odwarknie w odpowiedzi, ale zrobi dla niej to samo | Życie dało jej w kość | Don't touch my Elise, don't touch my motorcycle, don't touch my vinyls | Są siebie warci... |
-Kretynka
-Kurwa, Scott... Odpierdol się
*tuli mocniej*


_Cat_
Catherine J. Reed

-There's something about her...
(I think it's her motorcycle)
| Koleżanka na motocyklu | 18 lat | wspólne wyścigi motocyklowe | krótsze i dłuższe przejażdżki | Man, she's like a dream, I gotta have her |
-Pokaż na co cię stać, biker boy, a ja zdecyduję czy to wystarczająco aby rzucić mnie na kolana
*challenge accepted*

_Elena_
Elena Marshall

-You're so damn annoying
| Kuzynka od siedmiu boleści | 18 lat | wrzut na tyłku | kłopoty | urwie łeb jak ktoś ją skrzywdzi |
- O, wróciłeś do domu? Mam nadzieję, że nie gniewasz się, że urządziłam u ciebie swoją imprezkę urodzinową...
- Że co, do cholery?!

_Jackie_
Jacqueline A. Jacobse

-I've tried not making promises, becuase I knew I couldn't keep them
| Kiedyś coś, ale teraz już nic | 21 lat | przyjaźń → 4 lata niezręcznej ciszy → zawody w uprzykrzanie życia → sypianie → 8 miesięcy ciszy | przepychanki słowne (i nie tylko) | słodkie wspomnienie | zwyczajna teraźniejszość | ignorowana przeszłość |
-Chciałeś wolności, teraz będziesz jej mieć w nadmiarze
-Co za ulga


Johnsons



_Mom & Dad_
Lydia & George
Johnson

-I'm sorrry for not being the person you wanted me to be
| Małżeństwo - złączone prawdziwą, trwałą i głęboką miłością | Dowód na istnienie bratnich dusz50 & 54 lat - nawet starzeją się jak zwycięzcy | Matka - ex- siedmioboistka i złota medalistka (dwukrotnie) | Ojciec - właściciel znanych sieci restauracji oraz wybitny kucharz | Oboje - wspaniali i wspierający rodzice, zdolni przyznawać się do swoich błędów i je naprawiać | Niegdyś wspólnie spędzane weekendy i wakacje | Wyjazdy za miasto | Teraz starają się odzyskać Scotta, chociaż ten robi wszystko, żeby im to uniemożliwić |
-Oh kochanie... Martwiłam się o ciebie. Oboje z tatą się o ciebie martwiliśmy...
-Wiem


_Ben_
Benjamin Johnson

-I just wish I had more time...
| Starszy bart - ten który miał ich wszystkich pod kontrolą | Zmarł w wieku 25 lat (5 lata temu) | Rozsądny | Ambitny | Pilot (głównie prywatnych awionetek) | Miłośnik motocykli oraz prędkości | Głos rozsądku | Duma całej rodziny | Autorytet i wzór do naśladowania | 
-Przygotuj się młody, zabieram Cię na przejażdżkę
-Tym nowym autkiem?
-Tym nowym, zapinaj pasy.


_Suzie & Tom_
Suzanne & Thomas
Johnson

- Yeah, yeah, I love you too
| Bliźniaki - jakby z jednym było niewystarczająco dużo roboty 17 lat na koncie | Brat i siostra - Zostaliśmy już tylko my | Tylko by jedli, a najlepiej to co posiada w sobie cukier, dużo cukru | Nadpobudliwi, ale kiedy trzeba zamieniają się w aniołki | Odwiedza ich zbyt rzadko | Przed przyjściem upewnia się, że nie ma rodziców | W pełnym rodzinnym składzie widują się jedynie w święta | Daj im palec to wezmę całą rękę | 
-Scott...to masz może jakieś plany na weekend?
-Co żeście znów zepsuli?

...Loading...


Edit: 29.08.2017

Szpital - Elise, Fela i Scott



Kolejka: Scott, Fela, Elise